niedziela, 20 stycznia 2013

Czeska uczta w Krakowie. Ceska Chodba



W czeskiej kuchni zakochaliśmy się podczas naszego pobytu w Pradze, gdzie znaleźliśmy wspaniałą, klimatyczną  knajpkę z tamtejszymi przysmakami. 
Stołowaliśmy się w niej do końca pobytu. 

Po powrocie do domu marzyła mi się taka prawdziwa czeska kuchnia, ale w pobliżu o taką knajpkę, było trudno.

Dopiero niedawno, zupełnie przez przypadek, dowiedziałam się, że tak naprawdę w całym Krakowie jest jedna restauracja specjalizująca się w czeskim jedzeniu. 
Knajpka mieści się w centrum miasta, przy ul. Zwierzynieckiej 30.

Na jej temat nasłuchałam się samych ochów i achów, dlatego bez żadnych oporów, z wielką przyjemnością odwiedziliśmy to miejsce.

Jestem ogromnie zadowolona z tej wizyty. 
Już od progu, restauracja robi miłe wrażenie. W środku jest niesamowicie klimatycznie, a przy tym elegancko. Ładnie nakryte stoły, ustawione w pięknie odrestaurowywanych wnękach podziemia, zachęcają by usiąść przy nich na chwilkę i zjeść tam coś dobrego.

Obsługę również muszę pochwalić: miła, kompetentna i nienarzucająca się;) 
Czyli taka jaką lubię!





 A jedzonko?
Jedzenie było pyszne! 
Dokładnie tego oczekiwałam, za tym tęskniłam:) 
To  była prawdziwa czeska uczta! 
Jedzenie pięknie podane, na ogromnym, podgrzewanym półmisku, by cały czas mogło być ciepłe, przy tym świetnie doprawione, a co najważniejsze porcja była nie do przejedzenia dla dwójki głodnych osób! 

Z menu wybraliśmy ucztę dla dwojga.
W jej skład wchodził: karczek pieczony z zasmażoną kapustą, ziemniaczki z pieca, gulasz wołowy na winie z czeskimi knedlikami, ser smażony z sosem tatarskim.

Wszystko było wyborne. 
Karczek jak domowy, świetnie doprawiony, idealnie mięciutki, prawdziwe, czeskie knedliki, ser smażony taki o jakim marzyłam, chrupiące ziemniaczki, a gulasz przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. 
Nie jestem jakąś wielką miłośniczką mięsa wołowego, nawet mogłabym stwierdzić, że za takowym nie przepadam, ale taki gulasz wołowy mogłabym jadać codziennie. 
Wręcz rozpływał się w ustach!







  
Cena jak na takie smaczne jedzenie, również niewielka. 
Cały, duży zestaw kosztował 65zł, a najadły się nim dwie dorosłe, głodne osoby. 
Z restauracji wyszliśmy przejedzeni:)

Z czystym sumieniem polecam tą sympatyczną knajpkę. 
Można zjeść tam smaczne, swojsko i za rozsądne pieniądze.




21 komentarzy:

  1. jedzenie wygląda na pyszne:) ja już nie pamiętam, kiedy byłam w restauracji...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam w Pradze. Jedzonko wyglada pysznie. W Katowicach też jest czeska knajpa, nigdy tam nie byłam, ale przy najbliższej okazji wejdę i dam Ci znac ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z miłą chęcią dowiem się jak ci smakowała czeska kuchnia:)

      Usuń
  3. Ja też nie była. Fajnie, że masz takie miejsce i na dodatek jest odwzorowaniem kuchni czeskiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, takie miejsca, to perełki:)

      Usuń
  4. Fajnie wiedzieć, że w Krakowie można zjeść dobrze w tak klimatycznym miejscu. Chętnie kiedyś tam wpadnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, to miejsce. Z pewnością się nie rozczarujesz:)

      Usuń
  5. Ooo , widze zmiany na blogu - bardzo ładnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam do Krakowa niestety dość daleko i rzadko wyprawiam się w tamte rejony, ale przy najbliższej okazji, z chęcią odwiedzę polecaną przez Ciebie knajpkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie jak będziesz, śmiało wpadaj:)

      Usuń
  7. My od wczoraj jesteśmy na feriach w Harrachowie:-) Knedliki z gulaszem i smażony ser już mamy przetestowane:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ty szczęściaro!:D:D:D:D
      miłego wypoczynku Wam życzę!

      Usuń
  8. taka kuchnie lubie. a za smażony ser bym sie dala pokroić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż zrobić;) ja również dałabym się za niego pokroić:D bardzo dobrze Cię rozumiem;)

      Usuń
  9. widać, że to jest bardzo urokliwe miejsce z pysznym jedzonkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda:) miło będzie tam wrócić:)

      Usuń
  10. Z chęcią przetestuje, kiedy będę w Krakowie

    OdpowiedzUsuń
  11. Antenko,

    piszę się na takie czeskie jedzenie! Smażony ser jadłam wczoraj, ale i dziś bym chętnie go skonsumowała razem z knedlikami i sosem :)

    Serdeczne pozdrowienia,
    E.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...