czwartek, 27 czerwca 2013

Jajka po benedyktyńsku

Jajka po benedyktyńsku


Jajka po benedyktyńsku, to ostatnio nasze ulubione śniadanie.
Em i dzieciaki domagają się ich w każdą sobotę lub niedzielę.
Z resztą, ja im się nie dziwię, bo to naprawdę śniadanie grzechu warte!

Chrupiąca, ciepła, podpieczona bułeczka, z plastrem podsmażonego bekonu/ szynki szwarcwaldzkiej, delikatne jajko w koszulce, z cudownie płynnym żółtkiem w środku, a wszystko to okraszone, sporą ilością, doskonałego sosu holenderskiego:)

Paluszki lizać!

Można się rozmarzyć achhhh

Dla  taki rozpoczynających się weekendów warto żyć:)


Składniki:
  • bułki pszenne (ilość wedle uznania)
  • kilka plastrów chudego bekonu lub szynki szwarcwaldzkiej
  • jajka (ilość wedle uznania)
  • sos holenderski (przepis znajdziesz tutaj)
  • pęczek szczypiorku
  • 1 łyżka octu
Bekon, lub szybkę szwarcwaldzką podsmażyć na suchej patelni.
Ugotować jajka w koszulkach.
Do garnka z wodą (ok. 1.5l) dodać łyżkę octu.
Wodę zagotować.
Jajko wbić na płytki talerzyk.
W zagotowanej wodzie, przy pomocy łyżki zrobić wir.
W środek powstałego wiru, delikatnie, z niewielkim wysokości wbić jajko.
Gotować ok. 1.5 minuty (jeżeli chcemy mieć jajko z płynnym środkiem).
Gotowe jajko wyjąć z wody cedzakiem.
Bułeczki podgrzać w tosterze, przekroić. 
Do każdej bułeczki włożyć 1-2 plasterki bekonu/szynki szwarcwaldzkiej.
Na szynce ułożyć jajko w koszulce.
Polać wcześniej przygotowanym sosem holenderskim.
Posypać posiekanym szczypiorkiem.
Przykryć drugą połową bułki.


Jajka po benedyktyńsku

Jajka po benedyktyńsku

Jajka po benedyktyńsku

Jajka po benedyktyńsku

Jajka po benedyktyńsku

Jajka po benedyktyńsku

Jajka po benedyktyńsku

29 komentarzy:

  1. Aaaale pyszotka ;) Się nie dziwię, że rodzinka się ich często domaga ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany...nie zasnę teraz, chcę już ranek i takie śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś myślę dotrwasz do rana;)

      Usuń
    2. Ja zrobiłem na obiad. Przepyszna rzecz. Zwłaszcza sos holenderski, pierwszy raz takowy smakowałem.

      Usuń
  3. no takie śniadanie to ja bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  4. moja rodzinka też uwielbia takie jajka:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealnie przygotowane! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. MNIAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! też chcę takie śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mega bomba kalorczyna... Może raz na kilka miesięcy można sobie na coś takiego pozwolić, ale współczuję ludziom jedzącym to CO weekend... Szanujcie swoje zdrowie, a nie tylko podniebienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja współczuję tobie;) żeby człowiek wiecznie musiał sobie wszystkiego odmawiać..

      Usuń
  8. Oj, zjadłabym. Co prawda wersję z szynką suszoną, ale i tak - pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  9. boskie śniadanie, teraz to i ja mam na nie ochotę!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudnie się rozlewa:-) Pycha:-)!

    OdpowiedzUsuń
  11. mam słabość do miękkiego żółtka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mamy ta samą słabość:) płynne żółtko musi byc!:D

      Usuń
  12. A ja mam pytanie odnośnie wbijania tego jajka. W podanym przez Ciebie przepisie najpierw pojawia się informacja, że jajko trzeba wbić na płaski talerzyk a dwa wersy dalej informacja, że należy je wbić bezpośrednio z niewielkiej odległości do stworzonego wiru w gotującej się wodzie. Jak to w końcu być powinno? :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jajko wbijamy na talerzyk, a potem z talerzyka wrzucamy w wir

      Usuń
  13. Nie do końca zatrybiłam jak to zrobić, ale muszę muszę muszę :D Wygląda tak smakowicie *.*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...