niedziela, 2 grudnia 2012

Kotlety rybne



 Kotlecik mielony, ziemniaczki i buraczki, kto nie lubi tego zestawu? Ja nie znam takich osób;)
Uwielbiamy taki klasyczny, polski obiadek. 

Jednak czasem przychodzi ochota na małą zmianę.
Kotlety rybne są alternatywą dla tradycyjnych mielonych. 
Dzięki zamianie mięsa mielonego na rybę, wychodzą naprawdę lekkie kotleciki:)

Moi chłopcy zajadają się nimi aż miło. Twierdzą, że smakują podobnie do "Paluszków Kapitana Iglo". Z tą różnicą, że takie domowe kotleciki są o niebo zdrowsze, smaczniejsze, a przede wszystkim, wiemy co jemy!

Składniki:
  • 1kg filetów z mintaja
  • 1 czerstwa bułka
  • 1 cebula (ja dałam szarotkę)
  • 1 jajko
  • 0.4 pęczka pietruszki
  • sól, pieprz, papryka mielona do smaku
  • bułka tarta (do panierowania)
  • olej do smażenia
Filety zmielić.
Dodać wcześniej namoczoną i posiekaną/zmieloną czerstwą bułkę, posiekaną pietruszkę oraz jajko.
Cebulę drobno pokroić, zeszklić na maśle, dodać do ryby.
Dodać mieloną paprykę, sól i pieprz do smaku.
Jeżeli jest taka potrzeba (masa jest za rzadka) dodać trochę bułki tartej.
Masę rybną dokładnie wymieszać.
Formować kulki,obtoczyć je w bułce tartej.
Smażyć na rozgrzanym oleju na rumiano.








39 komentarzy:

  1. Tak czasami zrobi się prostą alternatywę i strzał w 10:-)Ja ostatnio zrobiłam jak mielone kotlety z kalafiora. Większy był entuzjazm niż przy mięsnych:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiały być pyszne:) ja robiłam z brokuła i był pełen zachwyt:D

      Usuń
  2. pyszny obiadek, aż ślinka cieknie:))) to my lubimy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że nie lubię kotletów mielonych. W dzieciństwie miałam przerąbane ;)
    Za to kotlety rybne.... lubię bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz;) czyli w twoim przypadku, to strzał w 10;)

      Usuń
  4. Och, jakie apetyczne. Wyglądają bardzo zachęcająco, nie jak te paskudne kotlety rybne, które są wspomnieniem mojej zerówki ;)
    Chyba je sobie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe musisz mieć fatalne wspomnienia, bo te kotleciki są pyszne w smaku;) nie ma to jak samemu sobie zrobić:)

      Usuń
  5. Mniam, uwielbiam takie obiady:)pycha!!!a jakie śliczne kotleciki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mmmmmm, ten chrupiący wierzch w kotlecikach :-) mniam, mniam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ apetyczne! Przepięknie wyglądają!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubimy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że na takie kotleciki wiele amatorów się znajduje:)

      Usuń
  9. mniam, nie ma to jak domowe kotleciki rybne ;) chociaż paluszki kapitana iglo też wymiatają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wymiatają bardziej nie Kapitan Iglo;)

      Usuń
  10. Ja nigdy nie robię, ale musze kiedys koniecznie zrobić. Pyszne!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób koniecznie, bo są naprawdę genialne:)

      Usuń
  11. Też robię takie domowe! Twoje wspaniale wyglądają!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde, a ja jeszcze nigdy domowych nie robiłam. Musze je poczynić niebawem. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pyszny zestaw obiadowy. czemu ja nigdy nie wpadłam na taki pomysł? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam kotlety rybne! I jeszcze te buraczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, do mielonych buraczki muszą być:)

      Usuń
  15. Mniam mniam mniam! Wpadam na obiad :))

    OdpowiedzUsuń
  16. też chciałabym zrobić takie pyszne kotlety, ale nie mam maszynki do mielenia. może jest jakiś inny sposób na zmielenie ryby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ją tym razem potraktowałam blenderem hahahaha;)

      Usuń
  17. Fajny pomysł, ostatnio chodzi za mną rybka, ale takie rozmrożone filety nie bardzo się nadają do smażenia, za to do zmielenia będą jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mrożone filety nadają się do takich kotlecików jak ulał:)

      Usuń
  18. a te czarne punkty w kotletach to rodzynki?

    OdpowiedzUsuń

  19. nie przepadam za rybami, syn nie je ich w cale, wyjątek to wędzony łosoś. Ale ryby trzeba jeść więc wypróbowałam.
    oczywiście był kłopot z kupnem filetów z mintaja, chciałam świeże bo na mrożonych kupa lodu, jak się odmrożą, odciśniesz wodę to na pewno kilogram nie zostanie, nie ma nawet takiej opcji :( nie cierpię smażyć zamrożonych ryb, już wolę nie jeść wcale. Z braku wyjścia, kupiłam kostkę mrożoną z mintaja, lodu mniej. Rozmroziłam, odcisnęłam wodę i zmieliłam.Trzeba było dosypać tartej bułki, ale całej rodzince smakowało nawet koledze syna :) do tego surówka na białej kapuście bo tylko to mi do ryby pasuje. Na pewno będziemy jeść ryby częściej, dzięki.
    Niestety nie lubimy śledzi - wyjątek śledź w śmietanie z ziemniakami. Jakiś sprzedawca próbował mi wcisnąć świeże śledzie do zmielenia i zrobienia tych kotlecików, jednak nie wiem czy to będzie jadalne. Może ktoś próbował? Śledź zdrowa ryba a pomysłu na przemycenie brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nawet niejadkom smakowało:)
      Co do rodzaju ryby, to kotletów ze śledzia nie robiłam, ale myślę, że spokojnie wyjdą smaczne kotleciki:) Nie zawsze kupuję mintaja,nie zawsze jest to świeża ryba (częściej nawet robię z mrożonej), wybieram, to co akurat jest w sklepie, dobrze wygląda i cenowo korzystnie wychodzi. Myślę, że można w tej kwestii pokombinować;) Smaczne kotleciki wychodzą z dorsza, robiłam ze świeżego okonia.

      Usuń
  20. Jeśli już, to można dodać SZALOTKĘ, a nie SZAROTKĘ! Szalotka to taki gatunek cebuli, zaś szarotka - chroniony tatrzański kwiat!
    Kto nie lubi mielonych? JA! Ponieważ nie jem mięsa.... I znam bardzo wiele takich osób, również tych mięsożernych, które mielonych nie znoszą.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...